[rozmowa o mojej pracy]On: ..noo, a jakbyś tak zamknęła ten burdel i nie podawała piwa
Ja: podawanie piwa to moja praca, jestem barmanką.
On: a jakbyś nie miała rąk to kim byś była?!
[lekko oburzony moją próbą zakończenia tematu]Ja: kaleką.
[on przegląda się w lustrze, ja oglądam blogi przed wyjściem]On: no może nie umiesz skleić butów, ale jakiego masz przystojnego faceta...
Ja:
[skupiona na laptopie]On:
[głośniejszym tonem] nie słyszę odpowiedzi!
Ja: Na co?
On: Kto powiedział, że kobiety mają podzielność uwagi?
Coś w tym jest. Że podzielność uwagi mamy wtedy kiedy nam wygodnie robić dwie rzeczy naraz. Słuchanie i czytanie jest niewygodne. Niewygodne tematy też jakoś szybko potrafimy rozgrzebać, jeśli chcemy o nich gadać, a jak nie chcemy zagrzebać.
Ot, całe kobiety. Robimy co chcemy, panujemy nad światem, a na marsa nie chcą nas wysłać.